Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Wariacje dla Grażynki


Spójrz na ten asfaltowy pazur co topi niebo z celofanu! Dis d
Huczący lej sprężonych gazów wytryska z niewidocznych kranów! Dis d
Płonący tiul falami dwiema niknąc odsłania czerni odlew cis e h
A tam jest otchłań w której nie ma miejsca na jeden ludzki oddech... fis d0 fis a
Komórkom tkankom plastrom miodu żyłkom na liściu pajęczynom Dis d
Wszystkim strukturom kryształowym w sposób ten sam i żyć i ginąć! Dis d
Każde poczuje unerwienie ten ból na wskroś duszności atak cis e h
Gdy się rozłazi ciało ziemi pod czarnym palcem antyświata! fis d0 fis a
Za tą zasłoną która płonie, uparcie żyliśmy - owady d E g
Wierzące w trajektorie komet, w siebie, w pomyślne gwiazd układy d E g
Teraz ten paluch nas rozdusi jak wszy schwytane w światła smudze Dis d
I gwiazd posypią się okruchy, by schnąć na proch w tej centryfudze g f0 A7 A
W tym wirze my już proch znikomy skorupki krabów planet jajek Dis d
Ziemia porosła w nocny płomyk jaki przeważnie próchno daje Dis d
Krążymy w osypisku gwiazd, dwa niewidoczne ziarnka soli cis e h
I ginie świat, a nas, a nas; tych kilka małych miejsc fis f0 fis a
Wciąż boli d

Dodane 01.10.2017 przez DX

Nagranie

Improwizacje dla Grażynki

Piosenka jest inspirowana cyklem linorytów (grafik wykonanych poprzez odbicie na papierze wyżłobionego rylcem linoleum) Józefa Gielniaka pt. "Improwizacje dla Grażynki". Surrealistyczne prace dedykowane żonie artysty powstały w sanatorium w Bukowcu, gdzie Gielniak leczył się na chorobę płuc.

Zdjęcie przedstawia improwizację nr VI. Kosmiczny chaos przedstawionej sceny odczytuje się jako możliwe nawiązanie do "Walka Michała Archanioła ze smokiem" Albrechta Dürera - grafiki, która wisiała na ścianie w pracowni Gielniaka.


Dodane 03.10.2017 przez DX

Nuty

comments powered by Disqus