Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Requiem rozbiorowe


Pamięć moja – ponurej natury: e H7 e
Nie chce wskrzeszać soczystych rozkoszy, e H7 e
Nie rozczuli jej flet, a H7
Nie rozrusza tamburyn, e
Płoche szczęście ją peszy i płoszy. H7 e
Pamięć moją ożywia żałoba, e H7 e
Lecz – nie płaczka rozpaczą podniosła, e H7 e
Tylko wściekły ten wstyd, a H7
Co się szwenda po grobach, e
Które lepka pleśń legend porosła. H7 e
Jeśli grzmiące obrzędy bezcześci, e H7 e
Jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych – e H7 e
To nie po to, by mieć a H7
Nośny temat do pieśni, e
Lecz by wstyd – był ostrogą – dla żywych H7 e
Na śniadaniu u Carycy e
Sutą dzieli się potrawę; e
Pertraktują biesiadnicy, a
Komu jaki kęs i skrawek. a
Temu galicyjski połeć, H7
Temu – wielkopolski gryz; H7
Monarchini żre nad stołem e
Schab „Polonia á la russe”. H7
Nie przystroi się garnirem, a e
Za to krwistym sosem lśni; a e
Dies irae, dies irae – C0
Idą na nią gniewu dni. H7 e
Uczta w imię Trójcy Świętej e
Oświeconych autokratów D
Potwierdzona dokumentem, D
Co posiada moc traktatu. D
Nie ma to jak pełna miska e
Do dyplomatycznej gry, D
Choć wątpliwy na niej przysmak: D
Kapuściane polskie łby. D
Zaraz się nad nimi schylą, a e
Żeby im upuścić krwi; a e
Dies irae, dies irae – C0
Idą na nią gniewu dni. H7 e
Polska karczma wciąż pijana e
Od swych obłąkańczych swar, e
Polska pana i plebana a
Zatopiona w chamski gwar. a
Bizantyjski na niej przepych, H7
Azjatycki na niej brud, H7
Więc się do trzech par rąk lepi e
I potrójny syci głód. H7
Nie powlecze jej nikt kirem, a e
Nie uroni nad nią łzy; a e
Dies irae, dies irae – C0
Idą na nią gniewu dni. H7 e
Śpijcie spokojnie, ojcowie i matki e h
Naszego „ja” – co tak dziś niewyraźne. e h
Już poza wami żywotów przypadki G D
I wybór między zbawieniem a kaźnią. G D
Was nic już więcej obchodzić nie musi, e h
Dotknięci życiem – snujcie śmierci smutek. e h
To nam spuściznę dziwną czas wykrztusił, G D
Niewymienialną na żadną walutę. G D
Śpijcie – wy poza dobrem, poza złem – e
Requiem. D e
Śpijcie spokojnie – zdradzeni, zsyłani, e h
Mięso eposów skomlące o sens; e h
Straceńcy, stróże niewidzialnych granic G D
Powyznaczanych majestatem klęsk. G D
Niech was nie budzą skrzekliwe capstrzyki, e h
Parady, werble, rocznicowe msze; e h
Szare – z ołowiu sumień – żołnierzyki, G D
Grzechot w pudełku pamięci, na dnie! G D
Śpijcie – już poza dobrem, poza złem – e
Requiem. D e
Śpijcie spokojnie – skrytym zdradom wierni, e h
Za bezcen strachu swej pychy kupieni, e h
Karni dzierżawcy cmentarnej guberni, G D
Hetmańskich buław, biskupich pierścieni. G D
Nikt wam już dzisiaj nie pohańbi mogił; e h
Sąd ostateczny odległy, niepewny, e h
Nieprzeliczone zapomnienia drogi, G D
Bóg dobrotliwy, człowiek – krótko gniewny. G D
Śpijcie – znów poza dobrem, poza złem – e
Requiem. D e
Śpijcie spokojnie – mędrcy przenikliwi, e h
Żonglerzy światła – tak bezsilnie świetni, e h
Że nawet temu niezdolni się dziwić, G D
Gdy próchnem w mroku świeci ból szlachetny. G D
Wszystkoście z góry najlepiej wiedzieli, e h
Lecz nie zdołali niczemu zapobiec: e h
Naładowana broń – co nie wystrzeli, G D
Bo ma na ścianie wisieć ku ozdobie. G D
Śpijcie więc, poza dobrem, poza złem – e
Requiem. D e
I ty spokojnie śpij, bezkształtny tłumie e h
Analfabetów o zwichniętych karkach, e h
Którego grozy nigdy nie zrozumie G D
Mędrzec, wojownik, skazaniec ni zdrajca. G D
Śpij, boś też myślał, walczył, i też zdradzał; e h
Czemu byś lepszy miał być niż te tuzy, e h
Dla których człowiek, wiara, rozum, władza G D
Do tego tylko, by im służyć – służy! G D
Śpij – wstrzymywany dobrem, gnany złem – e
Requiem. D e
e a H7 a e a6 e
Jesteśmy – jacy jesteśmy, e a
Byliśmy – jacyśmy byli; H7 a e a6 e
Tę prawdę o sobie unieśmy e a
W tej krótkiej, danej nam chwili. H7 a e a6 e
Będziemy – jacy zechcemy, e a
Byle wiedzieć nam – czego chcieć, H7 a e a6 e
Lecz – nie wiemy – czego nie wiemy, e a
Więc nie mamy – co chcemy mieć. H7 a e a6 e
Mogliśmy, czego nie wolno, e a
Co wolno – nie chcemy móc. H7 a e a6 e
Wolimy niewolę niż wolność, e a
W której nie ma o co łbem tłuc. H7 a e a6 e
Więc będziemy – jacyśmy byli, e a
Więc jesteśmy – a jakby nas brak H7 a e a6 e
W tej krótkiej, danej nam chwili, e a
Której jutro nie będzie i tak… H7 a e a6 e
Tym, co w szkarłatach, tym w kazamatach, e H7
Tym, co w kapturach i tym na sznurach, H7 e
Tym, co w powozach i tym w powrozach – a e
Lacrimosa, lacrimosa. a H7
Nie mamy rąk – mamy łapy, e h
Nie mamy głów – mamy łby. h e
Dlatego dla nas ochłapy, e h
Dlatego po nas – łzy. h e
Tym w dumnej pozie i tym w pokorze, e H7
Tym, co w koszarach i tym w koszmarach, H7 e
Tym, co w przestworzach i tym w obozach – a e
Lacrimosa, lacrimosa. a H7
Nie mamy snów – lecz majaki, e h
Nie mamy myśli – lecz szał, h e
Dlatego los byle jaki, e h
Dlatego głos łka, jak łkał. h e
Tym – złote zboża, tym – ostrze noża. e H7
Tym – szlak po płozach, tym – szlam bezdroża, H7 e
Tym – łaska boża, tym – trwożna groza – a e
Lacrimosa, lacrimosa. a H7
Nie mamy wiary, lecz złudy, e h
Za dzieje nasze – zbiór klechd. h e
Dlatego trwać będą trudy e h
Nasz własny płacz i z nas śmiech. h e

Dodane 31.12.2011 przez Zbik

Nagranie

Nuty

comments powered by Disqus