Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Landszaft z kroplą krwi

Tekst: Jacek Kaczmarski

Muzyka: Jacek Kaczmarski

Wykonanie: Jacek Kaczmarski

Kapodaster: II


Za oknem jest łąka, jak dżungla obfita a b h c cis d dis e f fis g gis
Źdźbeł, liści i łodyg w labirynt poryta H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
Przez niezmordowane dżdżownice. F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
Za łąką - jezioro, w jeziorze dzieciaki a b h c cis d dis e f fis g gis
Pluskają się co dzień bez celu, dla draki, H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
By drżeć mieli o co rodzice. F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
Jezioro się kończy łagodnym wzniesieniem, A d B dis H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis
Na którym się pasą pod wieczór jelenie G C Gis Cis A D B Dis H E C F Cis Fis D G Dis Gis E A F B Fis H
I kosiarz się zmierzchem zachłyśnie. F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
Wzniesieniem przesuwa się brzytwa liliowa F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
I kroplą po ostrzu jej spływa krwi owal, F0 a F Fis0 b Fis G0 h G Gis0 c Gis A0 cis A B0 d B H0 dis H C0 e C Cis0 f Cis D0 fis D Dis0 g Dis E0 gis E
Gdy przetnie już słońce - jak wiśnię. a A0 F0 a A0 (a A0) b B0 Fis0 b B0 (b B0) h H0 G0 h H0 (h H0) c C0 Gis0 c C0 (c C0) cis Cis0 A0 cis Cis0 (cis Cis0) d D0 B0 d D0 (d D0) dis Dis0 H0 dis Dis0 (dis Dis0) e E0 C0 e E0 (e E0) f F0 Cis0 f F0 (f F0) fis Fis0 D0 fis Fis0 (fis Fis0) g G0 Dis0 g G0 (g G0) gis Gis0 E0 gis Gis0 (gis Gis0)
Psy milkną, dzieciaki przestają rozrabiać, a b h c cis d dis e f fis g gis
W szuwarach histeria panoszy się żabia H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
I tryton w akwarium zamiera... F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
I ty - nagle cicha - nie spuszczasz mnie z oka, a b h c cis d dis e f fis g gis
W bezruchu twych ramion jest prośba głęboka, H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
Bym blisko był - tutaj i teraz. F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
To noc tylko - mówię - nie pierwsza... - przerywasz, A d B dis H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis
Na usta dłoń kładziesz, kapłanka żarliwa, G C Gis Cis A D B Dis H E C F Cis Fis D G Dis Gis E A F B Fis H
Bym w złą czegoś nie rzekł godzinę. F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
Objęta - w przeczutą wsłuchujesz się grozę, F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
Za ścianą świat miota się w telewizorze F0 a F Fis0 b Fis G0 h G Gis0 c Gis A0 cis A B0 d B H0 dis H C0 e C Cis0 f Cis D0 fis D Dis0 g Dis E0 gis E
Na własną się łaszcząc padlinę. a A0 F0 a A0 (a A0) b B0 Fis0 b B0 (b B0) h H0 G0 h H0 (h H0) c C0 Gis0 c C0 (c C0) cis Cis0 A0 cis Cis0 (cis Cis0) d D0 B0 d D0 (d D0) dis Dis0 H0 dis Dis0 (dis Dis0) e E0 C0 e E0 (e E0) f F0 Cis0 f F0 (f F0) fis Fis0 D0 fis Fis0 (fis Fis0) g G0 Dis0 g G0 (g G0) gis Gis0 E0 gis Gis0 (gis Gis0)
Za oknem nic nie ma, nic nie ma, nic nie ma! a b h c cis d dis e f fis g gis
Więc trzymam się ciebie rękami obiema, H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
By wiedzieć, że chociaż ty jesteś. Dis0 a E0 b F0 h Fis0 c G0 cis Gis0 d A0 dis B0 e H0 f C0 fis Cis0 g D0 gis
I toczy nas noc po przepaściach ciemności, a b h c cis d dis e f fis g gis
Splecionych jak węże w znak nieskończoności, H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
Swych skór ogłuszone szelestem. Dis0 E E0 F F0 Fis Fis0 G G0 Gis Gis0 A A0 B B0 H H0 C C0 Cis Cis0 D D0 Dis
Podwójne nam tętno godziny odmierza, a b h c cis d dis e f fis g gis
Leżymy pośrodku rybiego pęcherza H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
I ciemne unosi nas morze. Dis0 a E0 b F0 h Fis0 c G0 cis Gis0 d A0 dis B0 e H0 f C0 fis Cis0 g D0 gis
Nie od nas zależy, co z nami się stanie, F B0 d A Fis H0 dis B G C0 e H Gis Cis0 f C A D0 fis Cis B Dis0 g D H E0 gis Dis C F0 a E Cis Fis0 b F D G0 h Fis Dis Gis0 c G E A0 cis Gis
Więc ujrzeć próbuję na drżącej membranie d A F0 F dis B Fis0 Fis e H G0 G f C Gis0 Gis fis Cis A0 A g D B0 B gis Dis H0 H a E C0 C b F Cis0 Cis h Fis D0 D c G Dis0 Dis cis Gis E0 E
Zmierzch, łąkę i dzieci w jeziorze. a A0 F0 a A0 (a A0) b B0 Fis0 b B0 (b B0) h H0 G0 h H0 (h H0) c C0 Gis0 c C0 (c C0) cis Cis0 A0 cis Cis0 (cis Cis0) d D0 B0 d D0 (d D0) dis Dis0 H0 dis Dis0 (dis Dis0) e E0 C0 e E0 (e E0) f F0 Cis0 f F0 (f F0) fis Fis0 D0 fis Fis0 (fis Fis0) g G0 Dis0 g G0 (g G0) gis Gis0 E0 gis Gis0 (gis Gis0)
Za błoną się wiją płomieni jelita, a b h c cis d dis e f fis g gis
Krtań ognia zmiażdżone dżdżownice połyka, H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
Aż przestrzeń od żaru drga. F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis
I pęka nasz pęcherz, jak mydlana bańka... a b h c cis d dis e f fis g gis
Leżymy bezbronni na dłoni poranka H7 C7 Cis7 D7 Dis7 E7 F7 Fis7 G7 Gis7 A7 B7
Nie w mocy, by cieszyć się z dnia. F0 a Fis0 b G0 h Gis0 c A0 cis B0 d H0 dis C0 e Cis0 f D0 fis Dis0 g E0 gis

Dodane 24.06.2015 przez jakubkwa

Nagranie

Nuty

comments powered by Disqus
Tempo: 6