Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Ballada o drapieżnej bestii


W naszym cyrku, co długo dorabiać się musiał E F E
Wreszcie mamy numer na sto dwa F E
Wszyscy ludzie siedzą cichuteńko jak trusie E F E
Treser wkłada głowę w paszczę lwa F E
Ha ha! Ha ha! F E
Głowę w paszczę lwa F G F E
Ha ha! Ha ha! F E
Treser wkłada głowę w paszczę lwa F G F E
Gdy już włoży czuprynę między kły błyszczące E F E
Uniesienie wiwaty grom braw F E
Podziw wielki dla mistrza, uwielbienie gorące E F E
Bestia przecież drapieżna aż strach F E
Ach ach! ach ach! F E
Drapieżna aż strach F G F E
Ach ach! ach ach! F E
Bestia przecież drapieżna aż strach F G F E
Zaś po każdym spektaklu lew zamyśla się srodze E F E
"Może odgryźć mu wreszcie ten łeb?" F E
Ale w czas przedstawienia trzyma nerwy na wodzy E F E
Na bicz zerka i stygnie w nim krew F E
Ech ech... ech ech... F E
Stygnie w nim krew F G F E
Ech ech... ech ech... F E
Na bicz zerka i stygnie w nim krew F G F E
Tak wahając się ciągle, raz potulny, raz zły E F E
Zobojętniał na ludzkie lew wrzaski F E
I zapomniał na koniec, że w ogóle ma kły E F E
A treser wciąż zbiera oklaski! F E a
Lew zapomniał na koniec, że w ogóle ma kły F a
A treser wciąż zbiera oklaski! F E a

Dodane 27.07.2011 przez spooky

Nagranie

Nuty

comments powered by Disqus