Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Epitafium dla Sergiusza Jesienina

Tekst: Krzysztof Maria Sieniawski

Muzyka: Przemysław Gintrowski

Wykonanie: Trio Kaczmarski-Gintrowski-Łapiński

Kapodaster: I


Wściekła się wielka niedźwiedzica d B0/D
I lecą z pyska płaty piany A7 d
Samotny szczeniak do księżyca d B0/D
Zanosi jazgot obłąkany A7 d
Po mlecznej drodze wóz się toczy c Gis0/C
Turkocze za nim piąte koło G7 c
Sponad zodiaku o północy c Gis0/C
Ze mną ptak, ryba i dziwoląg G7 c
I Ruś cerkiewna, Ruś dawnej wiary c B d
Szumi pomoriem w riazańskiej duszy c B F
Huczy po karczmach krwawym pożarem c B d
I Twoje brzozy pali, Sergiuszu c B F
Brzozo wędrowna, czemu się śnisz c
I tak cię zrąbią dla mnie na krzyż B F
Chato rodzinna płyń tam, gdzie kres c
Niech się dzwoneczek śmieje do łez B F
Ryczy lew ranny ponad głową c
Bliźnięta płyną rzeką modrą Gis0
Byk galopuje łąką płową c
I pręży się na wadze skorpion Gis0
Tętni przez łąki koziorożec d
Strzelec go tropi nieustannie B0
I płynie wodnik po jeziorze d
Po utopionej płacze pannie B0
I Ruś jak panna niech płacze po nim c B d
Święta Łagoda zejdzie do ziemi c B F
Na bruku Moskwy klon oszroniony c B d
Biblijny prorok - Sergiusz Jesienin c B F
Riazańska matko skąd w oczach łzy c
Karczemne szczęście, samogon, dym B F
Moskwo karczemna, płyń za mną, płyń c
Pokochał zodiak riazański syn B F
fis Gis fis
Gis
Otwórzcie mi, stróże anieli fis
Błękitne podwoje dni Gis
O północy anioł w bieli fis
Z moim wiernym koniem znikł Gis
Koń mój Bogu niepotrzebny fis Gis
Koń mój siła ma i moc fis Gis
Słyszę, gryzie łańcuch srebrny fis Gis
Rży żałośnie w głuchą noc fis Gis
Widzę, pędzi wśród zamieci fis Gis
Targa gniewnie gruby sznur fis Gis
Jak z miesiąca z niego leci fis Gis
Sierść bułana w kłęby chmur fis Gis
fis E cis fis
Tutaj Jesienin w najśmieszniejszej z gier fis E
Wybiegał w błękit zza karczemnej Moskwy cis fis
Riazańską łąką zakwitł w Angleterre fis E
Sen pożegnalny, ostatni oktostych cis fis
Pomódl się, pomódl za Jesienina fis E A E A h
Przeżegnaj wszystkie dalekie drogi A E fis E A E
Wychyl wieczorem czareczkę wina fis E A E A h
Ostatnie grosze rozdaj ubogim A E fis E A E
Nie pragnął krzyku, odpoczynek śnił fis cis
W sekundzie się przeżywał od nowa D A
A potem długo waliła do drzwi fis cis
Zniecierpliwiona służba hotelowa D H7
Podróżną sakwę zarzuć na ramię fis E A E A h
Wyjdź na gościniec do bramy nieba A E fis E A E
Słyszysz, jak tętni przez śnieżną zamieć fis E A E A h
Księżyc na nowiu, bułany źrebak A E fis E A E
Weszli, krzyknęli, a jeden się bał fis cis
Bo spoza Oki milczące niebiosa D A
A tam na stole, gdzie Jesienin stał fis cis
Snuł się powoli dymek z papierosa D H7
Słyszysz, jak woła każdego ranka fis E A E A h
Wiatr myszkujący po połoninach A E fis E A E
Leci w dal z wiatrem rżenie bułanka fis E A E A h
Pomódl się, pomódl za Jesienina A E fis E A E
fis E fis
h A h A
h A E fis Cis7 fis
h A h A
h fis Cis7 fis

Dodane 30.08.2011 przez Zbik

Nagranie

Otwórzcie mi, stróże anieli…

Pierwotnie tekst Epitafium… autorstwa Krzysztofa Marii Sieniawskiego składał się z dwóch części. Pierwszą autor zatytułował Zodiak i zaliczył do niej pierwsze osiem zwrotek utworu. Druga, Modlitwa, zaczyna się od wersu Tutaj Jesienin w najśmieszniejszej z gier…

Pozostała część utworu, czyli strofy 9–11, nie jest autorstwa Sieniawskiego – to wiersz samego Jesienina, przetłumaczony przez Władysława Broniewskiego. W oryginale zaczyna się on od słów Отвори мне, страж заоблачный. Sieniawski pierwszą strofę tego wiersza wybrał na motto swojego Epitafium…, zaś Gintrowski wplótł cały wiersz pomiędzy dwie części poematu.


Dodane 20.07.2020 przez Zbik

Nuty

comments powered by Disqus