Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Amsterdam

Tekst: Jacques Brel

Muzyka: Jacques Brel

Tłumaczenie: Wojciech Młynarski


Jest port wielki jak świat, co się zwie Amsterdam a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
Marynarze od lat pieśni swe nucą tam F E7 Fis F7 G Fis7 Gis G7 A Gis7 B A7 H B7 C H7 Cis C7 D Cis7 Dis D7 E Dis7
Jest jak świat wielki port, marynarze w nim śpią a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
Jak daleki śpi fiord, nim szum fal zbudzi go F E7 a Fis F7 b G Fis7 h Gis G7 c A Gis7 cis B A7 d H B7 dis C H7 e Cis C7 f D Cis7 fis Dis D7 g E Dis7 gis
Jest port wielki jak świat, marynarze w nim mrą C G7 Cis Gis7 D A7 Dis B7 E H7 F C7 Fis Cis7 G D7 Gis Dis7 A E7 B F7 H Fis7
Umierają co świt, pijąc piwo i klnąc a E7 b F7 h Fis7 c G7 cis Gis7 d A7 dis B7 e H7 f C7 fis Cis7 g D7 gis Dis7
Jest port wielki jak świat, co się zwie Amsterdam F e Fis f G fis Gis g A gis B a H b C h Cis c D cis Dis d E dis
Marynarze od lat nowi rodzą się tam d7 E7 a dis7 F7 b e7 Fis7 h f7 G7 c fis7 Gis7 cis g7 A7 d gis7 B7 dis a7 H7 e b7 C7 f h7 Cis7 fis c7 D7 g cis7 Dis7 gis
Marynarze od lat złażą tam ze swych łajb a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
Obrus wielki jak świat czeka ich w każdej z knajp F E7 Fis F7 G Fis7 Gis G7 A Gis7 B A7 H B7 C H7 Cis C7 D Cis7 Dis D7 E Dis7
Obnażają swe kły skłonne wgryźć się w tę noc a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
W tłuste podbrzusza ryb, w spasły księżyc i w los F E7 a Fis F7 b G Fis7 h Gis G7 c A Gis7 cis B A7 d H B7 dis C H7 e Cis C7 f D Cis7 fis Dis D7 g E Dis7 gis
Do łapczywych ich łap wszystko wpada na żer C G7 Cis Gis7 D A7 Dis B7 E H7 F C7 Fis Cis7 G D7 Gis Dis7 A E7 B F7 H Fis7
Tłuszcz skapuje - kap, kap - z rybich wątrób i serc a E7 b F7 h Fis7 c G7 cis Gis7 d A7 dis B7 e H7 f C7 fis Cis7 g D7 gis Dis7
Potem pijani w sztok w mrok odchodzą gdzieś F e Fis f G fis Gis g A gis B a H b C h Cis c D cis Dis d E dis
A z bebechów ich wkrąg płynie czkawka i śmiech d7 E7 a dis7 F7 b e7 Fis7 h f7 G7 c fis7 Gis7 cis g7 A7 d gis7 B7 dis a7 H7 e b7 C7 f h7 Cis7 fis c7 D7 g cis7 Dis7 gis
Jest port wielki jak świat, co się zwie Amsterdam a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
Marynarze od lat tańce swe tańczą tam F E7 Fis F7 G Fis7 Gis G7 A Gis7 B A7 H B7 C H7 Cis C7 D Cis7 Dis D7 E Dis7
Lubią to bez dwóch zdań, lubią to bez zdań dwóch a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
Gdy o brzuchy swych pań ocierają swój brzuch F E7 a Fis F7 b G Fis7 h Gis G7 c A Gis7 cis B A7 d H B7 dis C H7 e Cis C7 f D Cis7 fis Dis D7 g E Dis7 gis
Potem buch kogoś w łeb, aż na dwoje mu pękł C G7 Cis Gis7 D A7 Dis B7 E H7 F C7 Fis Cis7 G D7 Gis Dis7 A E7 B F7 H Fis7
Bo wybrzydzał się kiep na harmonii mdły jęk a E7 b F7 h Fis7 c G7 cis Gis7 d A7 dis B7 e H7 f C7 fis Cis7 g D7 gis Dis7
Akordeon też już wydał ostatni dech F e Fis f G fis Gis g A gis B a H b C h Cis c D cis Dis d E dis
I znów obrus i tłuszcz, i znów czkawka i śmiech d7 E7 a dis7 F7 b e7 Fis7 h f7 G7 c fis7 Gis7 cis g7 A7 d gis7 B7 dis a7 H7 e b7 C7 f h7 Cis7 fis c7 D7 g cis7 Dis7 gis
Jest port wielki jak świat, co się zwie Amsterdam a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
Marynarze od lat zdrowie pań piją tam F E7 Fis F7 G Fis7 Gis G7 A Gis7 B A7 H B7 C H7 Cis C7 D Cis7 Dis D7 E Dis7
Pań tych zdrowie co noc piją w grudzień, czy w maj, a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
Które za złota trzos otwierają im raj. F E7 a Fis F7 b G Fis7 h Gis G7 c A Gis7 cis B A7 d H B7 dis C H7 e Cis C7 f D Cis7 fis Dis D7 g E Dis7 gis
A gin, wódka i grog, a grog, wódka i gin C G7 Cis Gis7 D A7 Dis B7 E H7 F C7 Fis Cis7 G D7 Gis Dis7 A E7 B F7 H Fis7
Rozpalają im wzrok, skrzydeł przydają im a E7 b F7 h Fis7 c G7 cis Gis7 d A7 dis B7 e H7 f C7 fis Cis7 g D7 gis Dis7
Żeby na skrzydłach tych mogli wzlecieć, hen, tam F e Fis f G fis Gis g A gis B a H b C h Cis c D cis Dis d E dis
Skąd się pluje na świat i na port Amsterdam d7 E7 a dis7 F7 b e7 Fis7 h f7 G7 c fis7 Gis7 cis g7 A7 d gis7 B7 dis a7 H7 e b7 C7 f h7 Cis7 fis c7 D7 g cis7 Dis7 gis

Dodane 22.08.2012 przez DX

comments powered by Disqus
Tempo: 6