Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Dróżnik

Tekst: Jacek Kleyff

Muzyka: Jacek Kleyff

Wykonanie: Jacek Kleyff


Siła złego, więc przy wspólnym a b h c cis d dis e f fis g gis
siądźmy stole, nim spłacimy e f fis g gis a b h c cis d dis
czasy nasze, zastawione d dis e f fis g gis a b h c cis
gdzieś w lombardzie w środku zimy. G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
Nasza droga przepastliwie a b h c cis d dis e f fis g gis
wytyczana coraz bardziej; e f fis g gis a b h c cis d dis
na niej Fiolet się układa… d dis e f fis g gis a b h c cis
Trzeba iść nią i ją zbadać. G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
Przy tej drodze Dróżnik błędny a b h c cis d dis e f fis g gis
dzieje drogi opowiada; e f fis g gis a b h c cis d dis
Spróbuj zasiąść z nim na ławce, d dis e f fis g gis a b h c cis
popatrz, co on ma na czapce?… G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
Warto go posłuchać raczej a b h c cis d dis e f fis g gis
i nie szczędzić czterech koron. e f fis g gis a b h c cis d dis
(a e d G) (b f dis Gis) (h fis e A) (c g f B) (cis gis fis H) (d a g C) (dis b gis Cis) (e h a D) (f c b Dis) (fis cis h E) (g d c F) (gis dis cis Fis)
Mówi dróżnik:
„No więc przeszedł tędy handlarz a b h c cis d dis e f fis g gis
z wizerunkiem Panny Świętej e f fis g gis a b h c cis d dis
zakupionym od malarza, d dis e f fis g gis a b h c cis
który też przechodził tędy, G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
trochę wcześniej niż ten handlarz; a b h c cis d dis e f fis g gis
dziwnie błędny był ten malarz. e f fis g gis a b h c cis d dis
Potem z podniesionym czołem a b h c cis d dis e f fis g gis
zamaszyście przeszli tędy e f fis g gis a b h c cis d dis
trzej uczciwi komuniści, d dis e f fis g gis a b h c cis
rozmawiali o dochodzie G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
pozyskanym na hipnozie, G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
ci wędrowni aktywiści. G a Gis b A h B c H cis C d Cis dis D e Dis f E fis F g Fis gis
Innym razem ciemną nocą a b h c cis d dis e f fis g gis
przeszło wielką kawalkadą e f fis g gis a b h c cis d dis
trzysta dzieci, a niedolę d dis e f fis g gis a b h c cis
tych owieczek powiększały G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
złe latarnie, które świecić a b h c cis d dis e f fis g gis
im nie chciały, i szły dzieci e f fis g gis a b h c cis d dis
bez poświaty, lecz je wiodła d dis e f fis g gis a b h c cis
nocna pszczoła, G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
nocna pszczoła fosforowa. G a Gis b A h B c H cis C d Cis dis D e Dis f E fis F g Fis gis
Szedł też kiedyś młody pieśniarz a b h c cis d dis e f fis g gis
źle ubrany – trochę hrabia, e f fis g gis a b h c cis d dis
trochę wieśniak. A muskane d dis e f fis g gis a b h c cis
instrumenty, które stroił G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
lutnik błędny, zanosiły a b h c cis d dis e f fis g gis
się w przestrzeni, bo je w jasyr e f fis g gis a b h c cis d dis
zabierałem. Tak patrzycie d dis e f fis g gis a b h c cis
na mą czapkę, na niej pasy G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
dwa z Fioletu, bom dróżnikiem a b h c cis d dis e f fis g gis
Majestatu. Co widzicie – e f fis g gis a b h c cis d dis
to zaświaty, których strzegę. d dis e f fis g gis a b h c cis
Tu spotykasz – czego nie wiesz. G Gis A B H C Cis D Dis E F Fis
Co powiadam, to jest prawda niezmącona. a e b f h fis c g cis gis d a dis b e h f c fis cis g d gis dis
W górę szlaban!” e f fis g gis a b h c cis d dis

Dodane 24.03.2026 przez Zbik

Nagranie

comments powered by Disqus
Tempo: 6